Besulu to zespół dziewięciu osób z Warszawy, który od 2014 roku uczy uczniów szkół podstawowych, jak działają pieniądze. Zaczynaliśmy od jednej sali i kilkunastu dzieci. Dziś to także zajęcia dla szkół, świetlic i rodziców, którzy chcą rozmawiać z dzieckiem o finansach spokojnie i bez straszenia.
Pomysł nie narodził się w biurze, tylko przy kuchennym stole. W 2014 roku jedna z naszych założycielek, z wykształcenia nauczycielka matematyki, usłyszała od ośmioletniego siostrzeńca pytanie: „Skąd bank ma pieniądze, skoro ja mu oddaję swoje?". Odpowiedź, którą potrafiła wtedy dać, zajęła minutę i niczego nie wyjaśniła. Zrozumiała, że dorośli często sami nie umieją opowiedzieć o pieniądzach w sposób, który ma sens dla dziecka.
Przez kolejne miesiące razem z kilkorgiem znajomych nauczycieli i pedagogów zaczęliśmy układać proste zajęcia. Pierwsze odbywały się w wynajętej sali w Wilanowie, a uczestnikami były dzieci z sąsiedztwa. Liczyliśmy monety, prowadziliśmy sklepik z kartonowymi towarami i rysowaliśmy na tablicy, dokąd trafia kieszonkowe. Rodzice zaczęli przyprowadzać kolejne dzieci, a potem pytać, czy nie moglibyśmy przyjść do szkoły.
Uczymy dzieci w wieku szkolnym podstaw: czym jest pieniądz, skąd się bierze dochód, dlaczego warto odkładać, czym różni się potrzeba od zachcianki i co to znaczy, że coś jest „za drogie". Nie uczymy inwestowania, nie polecamy żadnych produktów finansowych i nie współpracujemy z bankami ani firmami, które cokolwiek sprzedają. Zajęcia mają tłumaczyć, a nie namawiać.
To rozróżnienie jest dla nas ważne. Dziecko w szkole podstawowej nie potrzebuje wiedzieć, która lokata jest korzystniejsza. Potrzebuje zrozumieć, że pieniądze są wynikiem pracy, że ich ilość jest ograniczona i że o ich użyciu można decydować świadomie. Reszta przychodzi później i bez trudu, jeśli fundament jest dobry.
Chcemy, żeby uczeń, który skończy szkołę podstawową, potrafił bez lęku porozmawiać o pieniądzach: wiedział, ile kosztuje to, co lubi, umiał zaplanować drobny wydatek i nie wstydził się powiedzieć „nie stać mnie na to teraz". Brzmi skromnie, ale w praktyce wymaga wielu spotkań i cierpliwości.
Wyobrażamy sobie szkoły, w których rozmowa o finansach jest tak samo zwyczajna jak lekcja przyrody. Nie jako osobny, trudny przedmiot, lecz jako naturalny dodatek do matematyki, godziny wychowawczej czy zajęć świetlicowych. Dopóki tak nie jest, robimy swoje po jednej klasie, jednej grupie i jednej rodzinie.
Skoro piszemy o uczciwości, podajemy fakty tak, jak je liczymy sami:
Nie podajemy odsetka zadowolonych uczestników ani żadnych „współczynników skuteczności", bo nie mamy jak ich rzetelnie zmierzyć. To, co możemy powiedzieć uczciwie, to że 332 osoby postanowiły przyjść do nas drugi raz. Dla nas to wystarczająca informacja zwrotna.
W zespole jest dziewięć osób. Większość to nauczyciele i pedagodzy z doświadczeniem w pracy z dziećmi w wieku 7–12 lat, kilkoro ma wykształcenie ekonomiczne lub matematyczne. Każdy prowadzący przechodzi u nas wewnętrzne szkolenie z komunikacji z dziećmi, bo znajomość tematu to połowa pracy. Druga połowa to umiejętność zauważenia, że ktoś w grupie przestał nadążać albo że jedno z dzieci ma w domu trudną sytuację i temat go krępuje.
Dlatego ćwiczenia układamy tak, żeby nikt nie musiał mówić o własnym domu. Pracujemy na wymyślonych bohaterach, na przykład Kasi, która zbiera na rower, albo Antku, który dostał pieniądze od babci i nie wie, co z nimi zrobić. Dziecko może się z nimi utożsamić, jeśli chce, lub zostać obserwatorem.
Typowe zajęcia trwają od 45 do 60 minut i mają trzy części: krótką rozmowę na początek, część praktyczną z zadaniem do wykonania i podsumowanie, w którym dzieci same mówią, czego się dowiedziały. Prowadzący nie ocenia odpowiedzi jako dobrych ani złych, tylko dopytuje, skąd takie zdanie.
Pracujemy w ośmiu dzielnicach i okolicach Warszawy. Zajęcia pojedyncze dla dziecka kosztują od 20 zł, a szczegółowy cennik wszystkich sześciu rodzajów zajęć znajdziesz na stronie usług. Na zapytania odpowiadamy zwykle w ciągu dwóch godzin w dni robocze.
Nie. Prowadzimy zajęcia niezależnie i nie przyjmujemy wynagrodzenia od instytucji, które oferują produkty finansowe. Materiały dydaktyczne tworzymy sami i nie zawierają reklam.
Zajęcia są przygotowane dla uczniów szkoły podstawowej. Najmłodsze grupy to dzieci siedmioletnie, które uczą się odróżniać monety i banknoty oraz rozumieją, że za rzeczy się płaci. Starsze klasy rozmawiają o planowaniu i oszczędzaniu na większy cel.
Tak, w przypadku mniejszych grup chętnie widzimy rodzica na pierwszym spotkaniu. Z czasem większość dzieci woli pracować samodzielnie, a my wtedy przekazujemy rodzicom krótkie podsumowanie tego, co omawialiśmy, żeby mogli kontynuować rozmowę w domu.
W naszej sali przy ulicy Wilanowskiej 38 w Warszawie oraz w szkołach i świetlicach, które nas zapraszają. Dojazd w obrębie obsługiwanych dzielnic ustalamy przy zapytaniu.
Tak. Nauczyciele i dyrekcje często proszą o jednorazowe spotkanie lub krótki cykl. Napisz do nas, podaj liczbę uczniów i klasę, a przygotujemy propozycję dopasowaną do wieku i czasu, który macie do dyspozycji.
Napisz lub zadzwoń, a wyjaśnimy, jak wyglądają spotkania, ile trwają i który rodzaj zajęć będzie najlepszy dla danego wieku. Pracujemy od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30–18:00, a w soboty od 10:00 do 15:00.
Przejdź do kontaktu